1. o przeszłości. Ten list [] odebrał jej spokój. Dawno zapomniane obrazy ożywały w pamięci. Dom rodzinny wystarczyło przymknąć oczy. Zobaczysz maleństwo i zapomnisz o porodzie, o cierpieniach. Nie każdy oddech szanowałem jak trzeba ale świat nie dał mi nic sam spełniam swoje marzenia. Jeszcze za dziecka wytykali palcami ten jest głupi, gruby, dziwny a ja myślałem nocami Planowałem każdy cel by prowadzić go do skutku Pomimo gniewu złości złowrogich uczuć Dorastając zabijałem nie jedną kłótnie spojrzeniem Nie Potrafię Odejść Lyrics: Kiedyś było kilka takich momentów / W których chciałem po prostu zrezygnować ze wszystkiego / Ale okazało się, że nie potrafię / Teraz przyszedł Problem w tym ze juz minelo kupe czasu, bo 5 lat, a ja ciagle nie moge zapomniec. Jest poczucie we mnie, ze to byla ta wlasciwa osoba, ale tak naprawde niewiele moglam zrobic. Dla mnie do absurdalne, ze po tylu latach to uczucie nie wygaslo, a jedynie przybralo na sile mimo, ze go nie podsycam, bo nie rozmyslam o tamtym. Tłumaczenia w kontekście hasła "Nie potrafie odczytać" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie potrafie odczytać, ale robi się widno. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Mam męża z którym jestem 5 lat po ślubie i mamy 4 letniego synka. Jakiś miesiąc temu mąż zaczął się dziwnie zachowywać tzn. jego tel. był cały czas ściszony, chodził z nim wszędzie do łazienki do ubikacji a nawet z nim spał;/. Nie mogłam dotknąć jego tel. Kiedy tylko znikałam mu z oczu on odrazy odbierał połączenia lub dzwonił a jak tylko się pojawiałam kończył rozmowę. Zaczęłam pytać o co chodzi czy kogoś ma. Zarzekał się że nie, że sobie coś wmawiam, że powinnam iść do psychiatry. Ja nie ustąpiłam i zaczęłam szukać dalej. Na jego koncie na nk znalazłam wiadomości do dziewczyny wysłane przez niego że TĘSKNI. Szok! Powiedziałam mu i się przyznał że ją poznał, że rozmawiają że te tel. to od niej ale to wszystko nic nie znaczy. Twierdzi że kocha tylko mnie i synka a z niej się tylko nabijał że gadał z nią tak dla jaj?!;/ Jest mi ciężko w ogóle mu nie wierze on chce żeby było jak kiedyś a ja już mu nie ufam, nie wierze w żadne jego słowo nie mam zaufania. Nie wiem czego oczekuje pisząc tutaj chyba tylko tego żeby się wygadać. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-07-24 10:01 przez dodusia_lalusia. mam nadzieje ze miedzy Wami wszystko sie ulozy trzymam kciuki Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-07-24 10:08 przez daruskaion. Nie będę Cię pocieszać, bo marne to pocieszenie byłoby i do niczego nie przydatne. Trzymaj się kochana, musisz dokonać wyboru najlepszego dla Waszego dziecka i dla Ciebie.... Przykro mi bardzo, bo takie sytuacje to dla kobiet jak cios nożem w brzuch! Współczuję Ci, ale musisz się z tym zmierzyć sama. Sama wiesz jaki do tej pory mieliście związek, co was łączyło, jak silna była między Wami więź. Wiesz, dla mnie zdrada to nie tylko spanie z kimś, ale także oszukiwanie i kręcenie po to, aby móc porozmawiać z kimś innym i zbliżyć się do kogoś innego. Tłumaczy się, że to było dla jaj? Kochana to najlepszy dowód na to, że było to coś poważnego. Nie chcę Ci nic sugeorwać, ale jesli chcesz być szczęśliwa to odejdź od niego, bo skoro zdradził Cię raz to zrobi to znowu! Wiem, że łatwo się mówi, ale jesli zostaniesz to pamiętaj, że będzie zdradzaną nieszczęśliwą kobietą na własne życzenie ! Jeśli mu zależy to niech próbuje odbudować to zaufanie, a jeśli nie to sama wiesz co będzie dla Ciebie lepsze, jak chcesz żyć.. CytatGabiPBB Przykro mi bardzo, bo takie sytuacje to dla kobiet jak cios nożem w brzuch! Współczuję Ci, ale musisz się z tym zmierzyć sama. Sama wiesz jaki do tej pory mieliście związek, co was łączyło, jak silna była między Wami więź. Wiesz, dla mnie zdrada to nie tylko spanie z kimś, ale także oszukiwanie i kręcenie po to, aby móc porozmawiać z kimś innym i zbliżyć się do kogoś innego. Tłumaczy się, że to było dla jaj? Kochana to najlepszy dowód na to, że było to coś poważnego. Nie chcę Ci nic sugeorwać, ale jesli chcesz być szczęśliwa to odejdź od niego, bo skoro zdradził Cię raz to zrobi to znowu! Wiem, że łatwo się mówi, ale jesli zostaniesz to pamiętaj, że będzie zdradzaną nieszczęśliwą kobietą na własne życzenie ! Ja to wszystko wiem. Wiem tez ze przyjdzie taki dzień że może mi powiedzieć że kogoś ma że wtedy ja nie będę mogła spojrzeć sobie prosto w twarz a jednak z nim jestem. Teraz jest w pracy a ja się zastanawiam i trwa to już tydzień.;/ współczuję Ci, może jeszcze wszystko się jakoś ułoży? nie wiem co Ci poradzić ;/ Hmm. trudna sytuacja. To prawda ze tylko z nia rozmawial ale na pewno nie bylo to tylko dla jaj to chyba logiczne. Poza tym czy ta kobieta wie ze on ma rodzine i dziecko? Ja na twoim miejscu probowalabym sie z nia skontaktowac i porozmawiac. Nie wiem ale ja tak zawsze robilam i taka dziewczyna w moim przypadku mowila mi prawde. Tez mam dziecko roczna coreczke ale nie jestem z jej ojcem poniewaz zdradzalam mnie prawie non stop i nauczylam sie jednego jesli wybaczysz raz to bedziesz to robic przez cale zycie. Niestety ludzie nie zmieniaja sie tak latwo. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-07-24 10:21 przez mituska. beznadziejny facet, ile on ma lat że sobie pisze i rozmawia z innymi kobietami dla jaj? Cytatmituska Hmm. trudna sytuacja. To prawda ze tylko z nia rozmawial ale na pewno nie bylo to tylko dla jaj to chyba logiczne. Poza tym czy ta kobieta wie ze on ma rodzine i dziecko? Ja na twoim miejscu probowalabym sie z nia skontaktowac i porozmawiac. Nie wiem ale ja tak zawsze robilam i taka dziewczyna w moim przypadku mowila mi prawde. Tez mam dziecko roczna coreczke ale nie jestem z jej ojcem poniewaz zdradzalam mnie prawie non stop i nauczylam sie jednego jesli wybaczysz raz to bedziesz to robic przez cale zycie. Niestety ludzie nie zmieniaja sie tak latwo. Ona wiedziała o mnie i dziecku i podobno nie przeszkadzało jej to bo ta znajomość z moim mężem była tylko koleżeńska, tak twierdzi on. Próbowałam się z nią skontaktować dzwoniłam nie odbiera tel. pisałam nie odpisuje. Wiem gdzie pracuje zastanawiałam się nad tym żeby się do niej przejść jednak wszyscy mi to odradzają. Ja też nie jestem pewna czy to dobry pomysł. Przykro mi ale pogódz się z tym że nigdy nie zapomnisz a na dodatek juz nigdy nie zaufasz ...........Wiem co czujesz i to najlepsze co można zrobic.................Trzymaj sie!!!!!!!!!!!!! Nie poradzę Ci bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem, co bym zrobiła. Mogę Ci tylko współczuć i życzyć, żeby się wszystko ułożyło. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Rozpoczęty przez nulQa, 29 sie 2007 22:25 Zaloguj się, aby dodać odpowiedź 357 odpowiedzi w tym temacie #1 Napisano 29 sierpień 2007 - 22:25 4 miesiecy temu rozstalam sie ze swoim chlopakiem niepotrafie sie po tym pozbierac tak bardzo go kochalam i kocham nadal...inni mowia ze czas leczy rany ale mi wydaje sie ze to tylko czas...niewem co zrobic??? raz porobowalam zwiazac sie z kims innym przz moment wydawalo mi sie nawet ze cos do niego czuje ale to bylo zludne uczucie...( Do góry #2 calineczka Napisano 29 sierpień 2007 - 22:30 czas naprawdę leczy rany uwierz i spróbuj żyć dalej rzeczywistością anie marzeniami i wspomnieniami bo to tylko pogorszy sprawę trzymaj się ciepło Do góry #3 Madae Napisano 29 sierpień 2007 - 22:34 ja mam podobna sytuacje .. tylko ze my nigdy oficjalnie razem nie bylismy ... a jednak tak jakbysmy byli powiem Ci ze z czasem bedzie łatwiej ale nie zapomnisz nigdy ...najtrudniej Ci bedzie nie porownywac do niego kazdego innego chlopaka. To sie robi podswiadomie i ciezko jest sie odzwyczaic... wiem po sobie. To potrafi rozwalic kazdy zwiazek zanim sie jeszcze on dobrze zacznie. Po prostu dochodzisz do wniosku ze to nie ten "jedyny" bo nie ma tego i tego a tamten mial albo to czy tamto robi inaczej...Trzeba sie otrzasnac i nauczyc sie dawac szanse innym facetom.. ja wciaz sie ucze i pewnie dlatego ciagle sama jestem Do góry #4 Jewel Jewel Użytkownik 3742 postów Lokalizacjamam wiedzieć? Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 30 sierpień 2007 - 00:33 A nie próbowaliście do siebie wrócić ?? Może warto ;> Zależy jeszcze jaki był ten powód rozstania. "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność" Do góry #5 Guest_Kociak_* Guest_Kociak_* Gość Napisano 30 sierpień 2007 - 09:55 myślę, że bardzo ważne jest to, abyś go nie rozpamiętywała, nie zastanawiała się nad każdym gestem, który kiedyś zrobił, nad tym jak Wam było cudownie, nie wspominała wspólnie spędzonych chwil... I tak jak napisała Madae, musisz nauczyć się dawać szansę innym chłopcom... Próbować, może ten któremu dałaś szansę po prostu nie był tym odpowiednim dla Ciebie i dlatego się w nim nie zakochałaś...Z drugiej strony może być tak jak pisze Jewel - to akurat zależy od tego dlaczego się rozstaliście i jakie są teraz Wasze stosunki... Do góry #6 Niunia Napisano 30 sierpień 2007 - 11:00 rozstanie zawszw boli, niezależnie od tego z jakiego powodu do niego doszło...ale czas leczy rany-to prawda!brzmi to troche okrutnie ale niestety tak to właśnie wygląda...nulQa nie napisałaś z jakiego powodu sie rozstaliście, ale może istnieje jakaś szansa na to, żeby do siebie wrócić...jeśli ty go kochasz i jemu na tobie zależy to warto spróbować!!! ja i mój chłopak mieliśmy w naszym związku taki kryzys, że rozstaliśmy sie na ponad 3 miesiące i wszystko udało sie naprawić, jesteśmy razem i bardzo sie kochamy! zamiast sie załamywać spróbuj z nim pogadać, wierze, że jeśli tylko będziecie chcieli to napewno wam sie uda NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ... Do góry #7 oOmikuniaOo Napisano 30 sierpień 2007 - 22:18 ehmm... to prawda że czas leczy rany... ale o kimś kogo se kochało się nie zapomina... mozesz zakochac sie znowu ale po pierwszej czy po poprzedniej miłości (jesli to była miłość nie zauroczenie) pozostaje ślad... mówi się że na zraniona miłość najlepszym lekarstwem jest nowa... przyjdzie pora na tego przy którym zapomnisz o chwilach które cię bolą... ja czekalam i się doczekałam.... powodzenia Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie... Do góry #8 SpryCiulaaa Napisano 31 sierpień 2007 - 11:54 Mowia, ze czas wcale nie leczy ran, a jedynie przyzwyczaja do blizn jakie pozostały. Przyzwyczaja do nieobecnosci, do braku tego kogos. Ale jest tak jak mowi oOmikuniaOo, - slad zawsze pozostaje po milosci Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem Do góry #9 Emiliana Napisano 31 sierpień 2007 - 11:59 wiadomo, ze zawsze pozostają wspomnienia, taki sentyment, ale trzeba pamiętać, ze życie idzie do przodu i nie należy patrzeć zbyt czesto w tył, tylko iść do przodu. Kurcze, zycie nie konczy sie na jednym facecie, jestem zdania, że jeśli nie ten to bedzie nastepny i staraj sie nulQa, przygotować miejsce w sercu dla innego. Do góry #10 oOmikuniaOo Napisano 04 wrzesień 2007 - 13:03 Kurcze, zycie nie konczy sie na jednym facecie, jestem zdania, że jeśli nie ten to bedzie nastepny i staraj sie nulQa, przygotować miejsce w sercu dla prawda.. popieram to co napisałaś. Jest tylu facetów przy którym powróci radość życia... Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie... Do góry #11 Anija Anija Użytkownik 2822 postów Gadu Gadu:3108592 LokalizacjaŁódź Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 04 wrzesień 2007 - 21:35 Kurcze, zycie nie konczy sie na jednym facecie,moj ulubiony fragment z filmu "nigdy w życiu" Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.. Do góry #12 Kaś Kaś Użytkownik 210 postów LokalizacjaStolyca Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 23 wrzesień 2007 - 15:44 Posmęcę też nie potrafię 3 miesiące,rozstaliśmy się w mnie to kompletnie,miałam 5 egzaminów i jedno zaliczenie w doszłam do siebie,było już całkiem nieźle,a dziś mam niezły za nim,nie mogę się pogodzić z tym,że już go nie się myśleć o tym,że zachował się jak padalec,że nie jest wart tego,by mi go brakowało,ale mi to nie mnie wspomnienia o tych dobrych chwilach i ciężko mi się pogodzić z tym,że to już nie sobie piję i staram się uspokoić,bo zaliczenie (właśnie to)mam za 2 dni i tradycyjnie nic nie umiem. Do góry #13 Guest_Kociak_* Guest_Kociak_* Gość Napisano 23 wrzesień 2007 - 22:49 Kaś, w zasadzie to nie ma rady innej niż ta, której sama próbujesz... Staraj się myśleć o tych złych chwilach....albo inaczej... myśl o tym, że nie chcesz przez tego faceta, (który jak mniemam Cię zranił) zawalić kolejny raz zaliczenia czy egzaminu... Jest to dość świeża sprawa i pewnie będą Cię męczyć czasami takie wspomnienia i kryzysy... Najważniejsze to staraj się jak najbardziej zagospodarować sobie czas, wtedy jest brak czasu na myślenie o zranionym serduchu Do góry #14 calineczka Napisano 24 wrzesień 2007 - 07:02 Najważniejsze to staraj się jak najbardziej zagospodarować sobie czas, wtedy jest brak czasu na myślenie o zranionym serduchu to jest 100% prawdy koniecznie trzeba miec jak najmniej czasu na rozmyslania Do góry #15 Kaś Kaś Użytkownik 210 postów LokalizacjaStolyca Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 wrzesień 2007 - 13:09 Staram się staram ,tak sobie myślę,że to nie za nim tęsknie,tylko ogólnie mężczyzny potrzebuje. "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia" Do góry #16 Madzia81 Madzia81 Użytkownik 4508 postów Gadu Gadu:1639332 LokalizacjaWałbrzych Nastrój:Brak Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 wrzesień 2007 - 13:16 to nie za nim tęsknie,tylko ogólnie mężczyzny potrzebuje. powoli, spokojnie. odetchnij. zalicz egzaminy. i z nowym semestrem zaczniesz dostrzegać fajnych kolegów dookoła FORUM DLA MAM Do góry #17 Kaś Kaś Użytkownik 210 postów LokalizacjaStolyca Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 24 wrzesień 2007 - 13:17 Zaliczyłam 4,jeden w plecy,jutro zaliczenie,potem komisyjny jak go dostanę,a potem prosto do psychiatryka . "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia" Do góry #18 Anija Anija Użytkownik 2822 postów Gadu Gadu:3108592 LokalizacjaŁódź Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 25 wrzesień 2007 - 17:15 Zaliczyłam 4,gratuluje i trzymam kciuki za dalsze sukcesy, zobaczysz wszystko bedzie dobrze Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.. Do góry #19 oOmikuniaOo Napisano 08 październik 2007 - 12:08 Kaś dobrze że zaliczyłaś... z rozstaniem sobie poradzisz.. tylko potrzebujesz czasu, i jak dziewczynki pisały, zajmij sobie czas czymś innym żebyś tak o nim nie myślalam... sama to przeżywałam... dasz rade,,, wychodz na imprezy, spotykaj się ze znajomymi, może przyjdzie taki czas kiedy poznasz kogoś, przy którym zapomnisz o przykrych chwilach... powodzenia Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie... Do góry #20 SANI SANI Użytkownik 100 postów Gadu Gadu:7836450 LokalizacjaOpolskie Odznaczenia: Odznaczenia użytkownika Napisano 09 październik 2007 - 20:36 Chyba kazda z nas przechodzila juz ten okres w zyciu kiedy rozstaje sie ze swoja miloscia... Ktos napisal,ze nie wazne z jakiego powodu...a to bardzo wazne! ale chyba wazniejsze jeszcze jest to...co on na to?? czy stara sie nas odzyskac, widac,ze mu zalezy...itp...czy za przeproszeniem ma to gleboko w dupie i splynelo po nim?? bo jezeli niestety to ta druga opcja (a mniemam,ze tak wlasnie jest...moze nie tak doslownie...ale nie robi nic,zeby cie odzyskac...bo pewnie gdyby bylo inaczej,to bys do niego wrocila...a przynajmniej bardzo chciala, a nie wspomnialas nic o powrocie do niego)...to chociaz wiem,ze to bardzo trudne...bo najlatwiej jest oszukiwac sama siebie...pomysl sobie,ze on nie jest wart twoich lez, twojej mlodosci...straconego czasu. Rozejrzyj sie...wokol ciebie napewno jest wielu innych, pozadnych facetow (tez kiedys w to nie wierzylam...i nie chcialam wierzyc, bo wydawalo mi sie,ze zdradzilabym go w tym momenie..mimo,ze nie bylismy juz razem). Nie rob nic na sile. Bo jezeli zlapiesz sie pierwszego lepszego i cos nie wyjdzie...wtedy znowu wrocisz myslami do bylego i bedziesz rozpaczac. Spotykaj sie z innymi...ale nie rzucaj sie na pierwszego lepszego faceta, bo ci brakuje tego,zeby cie przytulil(a znam bardzo dobrze to uczucie)...poczekaj...jak kogos poznasz...na poczatku potraktuj to z dystansem...niech on pokaze,ze mu zalezy na tobie...a nie ze to kolejny dupek, ktory cie zrani Do góry Podobne tematy Użytkownicy przeglądający ten temat: 0 0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

kms nie potrafie zapomniec tekst